• Wpisów:12
  • Średnio co: 145 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin:2 585 / 1894 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


TEKS PIOSENKI

- Wiesz co ci powiem ? Dorośnij chłopczyku, ta .
- A wiesz co ja powiem tobie ? Dorośnij dziewczynko, kiedyś trzeba .

Mówisz, że ją kochasz, lecz na prawdę chcesz ją tylko w łóżku,
kiedy dobrze cię popieści umiesz nazwać ją kwiatuszku,
chłopcze zastanów się dobrze czego od życia chcesz,
mówią bierz no to bierzesz słowa nieznaczące ,
lecz takie czyny daleko nie prowadzą albo ją pokochasz, albo ciebie inni ludzie zgładzą.
Bo w życiu tak na prawdę niejedna mądra kobieta nieraz płakała jak głupia przez swojego faceta . Bo przecież wy tylko chcecie się ostro najebać,
pójść z kolegami wyrwać dupę gdzieś na melanż,
a laski głupie wam ufają, a pragną was jeszcze bardziej,
wielu z was to cioty, sory przy kolegach rola ' twardziel ' .
Wybacz chłopak, że tak ostro, ale co byś zrobił kiedy twój przyjaciel wbiega z płaczem, krzycząc głośno, że niestety znów ktoś złamał jemu serce, zdradził go z tą tanią kurwą ?
Macie w dupie miłość chłopcy , miłość ma was w dupie, trudno !

Dorośnij wreszcie, uczucia to nie zabawka !
Odbierasz nadzieję, dziś wiem że to jest głupich matka .
Wspólne plany i marzenia odeszły w niepamięć .
Dorośnij, przestań kłamać mówiąc mi ciągle ' kochanie ' ! x2

Ogarnij się dziewczyno, bo czas w końcu dorosnąć,
jesteś chłopaka kwiatem róży , nie możesz go odciąć,
bo wiesz, chłopak też ma swoje serce i uczucia.
Ogarnij to wreszcie, po co ktoś ma cię pouczać !?
Jeśli mówisz ' kocham ' to zastanów się co to oznacza, wiesz
chłopak też potrafi dniami, godzinami płakać, a ty przytul chłopaka
zaszeptaj mu do ucha, powiedz co czujesz, powiedz to tylko z serducha !
On wysłucha na pewno, on nie jest taki zły,
bo chce kochać cię zawsze już do końca swoich dni.
Mieliście robić wszycho, by to przeżyło świat, nie zrobiłaś nic, czy na prawdę nie był tego wart !?
Nazwałaś go ' skarb ', zatopiłaś w oceanie, przestań kłamać w żywe oczy, kiedy mówisz 'kochanie '.
Czy to na wieki wieków amen się już skończyło ? Nie chodzi o seks, a pięknie razem było.

Dorośnij wreszcie, uczucia to nie zabawka !
Odbierasz nadzieję, dziś wiem że to jest głupich matka .
Wspólne plany i marzenia odeszły w niepamięć .
Dorośnij, przestań kłamać mówiąc mi ciągle ' kochanie ' ! x 2

Dorośnij wreszcie, uczucia to nie zabawka !
Wspólne plany i marzenia odeszły w niepamięć
Dorośnij wreszcie, uczucia to nie zabawka !
Wspólne plany i marzenia odeszły w niepamięć.
 

 
Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu.

 

 
Jeśli ktoś ma problemy niech zgłasza się do mnie a na pewno w jakiś sposób mu pomogę.
Więcej na priv.
 

 
 

 
Zobaczcie
Widzicie te osoby? Według niektórych są one super, ale co oni w sobie takiego mają? No powiedzcie. To przecież normalne osoby takie jak my. Dlatego zanim powiecie że ktoś jest super , że jest gwiazdą, pomyślcie czy warto!
Jeśli ktoś myśli inaczej to niech tak myśli kiedyś to zrozumie....
 

 

Komu się podoba?
 

 

Sylwia miała problemy z nauką, więc Tomek postanowił jej pomóc, by w przyszłym roku podeszła do matury.

Tomek: Sylwia!! Mówię do Ciebie, czemu mnie nie słuchasz?!

Sylwia: Słucham Cię! Przepraszam, zamyśliłam się!

Tomek: Nic nie szkodzi! Zauważyłem, że niezbyt dobrze radzisz sobie z historią.

Sylwia: Tak wiem o tym! Po prostu w domu nie mam warunków, by się uczyć.

Tomek: Pamiętaj, że gdybyś chciała się wygadać to zawsze możesz na mnie liczyć...

Sylwia: Dziękuje za wsparcie.

Tomek: Może dzisiaj do Ciebie wpadnę po szkole i razem się pouczymy?! Co ty na to?!

Sylwia: Możesz przyjść i możemy się razem pouczyć!

Tomek: Będę o 15.00... przyniosę ciastka!

Sylwia: Będę czekała...

Ok. 15 Tomek przyszedł do Sylwii i razem w jej pokoju zaczęli się uczyć... Sylwia co chwilę patrzyła przez okno...

Tomek: Co Ty tak ciągle patrzysz przez to okno?

Sylwia: Patrzę czy nie idzie mój ojciec!!

Tomek: A jak idzie to co?!

Sylwia: A mogę Ci się wygadać?!

Tomek: Oczywiście, słucham!

Sylwia: Mój ojciec po śmierci mamy zaczął pić i nie wie co robi! Bije mnie, krzyczy i awanturuje o wszystko!

Tomek: Nie możesz tak żyć... musisz mu się w końcu sprzeciwić...

Sylwia: Nie wiem jak, on jest za silny...

Tomek: Najlepiej tak jak ja sprzeciwiłem się swojemu ojcu!!

Sylwia: Jak to?! Nie rozumiem!!

Tomek: Więc słuchaj! U mnie w domu istnieje podobna sytuacja jak i u Ciebie! Mój ojczym po śmierci mej matki zaczął pić... więc przygarneła mnie babcia, lecz ona umarła i musiałem wrócić do ojczyma. A wtedy było jeszcze gorzej... pił, bił mnie, sprowadzał podejrzanych typów do domu, a nawet kazał mi nieraz spać na podwórku!! Sprzeciwiłem mu się i powiedziałem, że ja tak dłużej nie wytrzymam!! Wyprowadziłem się do kolegi... lecz ojciec mnie znalazł... gdy wracałem z nim do domu był pijany, zaczął mnie szarpać, krzyczeć i nie zauważając jadącego samochodu popchnął mnie, a ja jego i niechcący potrącił go, a on tego nie przeżył... teraz mieszkam sam, w domu po babci!

Sylwia: Nie wiedziałam, że miałeś taki sam horror w domu! Przepraszam!

Tomek: Nic nie szkodzi... Zamieszkaj ze mną!

Sylwia: Bardzo bym chciała, ale muszę pilnować ojca! jaki jest taki jest, ale go kocham!

Tomek: Ale pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć i... Kocham Cię!

Nagle wchodzi ojciec i zaczyna szarpać dziewczynę... Tomek stanął w jej obronie, a ojciec powiedział:

Ojciec: Co Ty robisz smarkaczu!? Wypier*** z tąd !

Tomek: Jak ja wyjdę ona razem ze mną!!

Sylwia: Ale ja nie mogę go zostawić!

Tomek: Możesz go zostawić... zrozumie co stracił!!

Sylwia: OK... ucieknijmy!

Sylwia zamieszkała z Tomkiem... Kilka dni później ojciec przyszedł pod jej szkołę, by ją przeprosić...

Ojciec: Córeczko! Ja Cię przepraszam! Poszedłem się zapisać do AA! To mi pomorze! Na pewno!

Sylwia: Ja Ci nie wierzę! Ty nigdy niczego nie zrobisz, żeby było dobrze!

Ojciec: Wróć do domu!

Sylwia: Nie wrócę do domu... nie chcę znów mieć piekła... Przepraszam!!

Ojciec: Dlaczego?!

Sylwia: Tato, zawdzięczam Tomkowi bardzo dużo i kocham go...

Ojciec: A będziesz mnie odwiedzać?!

Sylwia: Oczywiście... A Ty nas?!

Ojciec: Tak córeczko...

Kilka miesięcy później Tomek poprosił Sylwię o rękę... odbył się ślub i wesele... ojciec przestał pić i zamieszkał blisko nich... został szczęśliwym dziadkiem...
 

 
"Życie" ma kolegów
I koleżankę jedną.
Pierwszy kolega
"Los" na imię ma
I czasem kopnie Cię,
Aż wrzaśniesz:Ałł!
Koleżanka
Bardzo urodziwa,
Kiedy przechodzi obok
Ty jej nie widzisz,
Dopóki nie krzyknie Ci do ucha:
"Hej! Miłość się nazywam!!"
Drugi z kolei kolega,
"Smutek" się przedstawia,
Gdy za długo z nim przebywasz
"Los" zabiera "Miłość"
I samego Cię zostawia.

Gdy urodzisz się jest tak jak w bajce.
Życie nadal się kręci i kręci,
aż nagle: PI PI kierowcy tiru! ból, zamykasz oczy i koniec.
Skończone.
Wszystko co robiłeś... Koniec. Już nic nie zrobisz.
Teraz to są tylko słowa opisujące życie: narodziny, zabawa, problemy, śmierć.
Nic innego. Tylko to. Tylko to...


Czym by było życie
bez miłości bycia?
czym by było życie
bez wrogości pyćkiej*?
Czym by ono było
gdyby nie bylo miło?
Czym by ono było
bez tych rzeczy?
Pustką, niczym, zwykłym darem.
Lecz ten podarunek nie poszedł na marne.
Bóg nas szczęściem uratował, diabeł wrogo potraktował.Bóg nam miłość dał, a on odwrócił ten dar.
Więc wszystkie te pytania zamienić w jedno muszę:
Czym by było życie bez Boga?
 

 
Nie mam czasu na pisanie więc tylko:


Żegnajcie i zapamiętajcie to sobie
 

 
Cześć! Oto mój blog będę na nim pisać o życiu ważnych momentach i pomagać w wypracowaniach. Następny wpis już za chwilę.